-Liluś, Kochanie, jak miło Cię widzieć.
Następnie ją przytulając. W głębi serca Evans ucieszy posunięcie Rogacza. Nie odepchnęła go tak jak wszyscy się spodziewali, lecz chciała, by ta chwila trwała jak najdłużej. Stali tak około minuty i staliby pewnie jeszcze dłużej gdyby nie pojawienie się na peronie Emily.
-Co tak stoicie krytyni? Nie możecie się przytulać gdzie indziej? Gdybyście nie zauważyli to jesteście na peronie! Moglibyście zaczekać chociaż, aż wejdziecie do przedziału.- powiedziała pewna siebie blondynka.
Jednak nikt oprócz Peta jej nie słuchał. Wszyscy oprócz niego nadal nie mogli dojść do siebie po tym co wydarzyło się przed chwilą. James nadal stał oniemiały. Lily chcąc rozładować sytuację prędko wypowiedziała
-Remus chodźmy. Pewnie w przedziale dla prefektów już na nas czekają.
- Yyy... Dddobrze Lily. Chodźmy już.- powiedział Lunatyk
- My lepiej też już chodźmy, jeśli chcemy znaleźć wolny przedział - powiedział Syriusz
Dopiero po przejściu całego pociągu znaleźli wolne miejsca. Po jakiejś godzinie dołączyła do nich Lilka praz Remus. Opowiadali sobie o minionych wakacjach, grali w eksplodującego durnia, opowiadali kawały oraz śmiali się. Lily co jakiś czas ukradkiem spoglądała na Jamesa, on robił to samo. Ich spojrzenia często się zderzały. Oboje wiedzieli, że ten rok w Hogwardzie będzie dla nich inn Potteremy niż poprzednie. Przez wakacje Evans żałowała tych wszystkich niewykorzystanych szans związanych z. Rogacz nadal rozmyślał o TYM wydarzeniu z peronu. Nadal czuł na sobie zapach jej perfum. Miał nadzieję, że to się jeszcze powtórzy. Nim się obejrzeli usłyszeli radosne wołanie Hagrida. Z radością opuścili pociąg. Wiedzieli, że ten rok będzie dla nich wyjątkowy. Oby się nie mylili.
***
Jak Wam się podoba? Pozdrawiamy Agnieszka i Ania ;)
Supcio :) Lecę czytać następny :D
OdpowiedzUsuń